Zarabiający blog dla pasjonatów

Zarabiający blog dla pasjonatów

Wiele razy mówiłem na stronie o prowadzeniu blogów firmowych. Zwykle zakładałem przy tym, że blog jest raczej formą dodatkowej promocji, ale przecież może też być jej sednem. Zarabianie na blogu jest możliwe i choć nie zamierzam teraz opowiadać, jak można to robić, to podpowiem, jak zacząć. To warunek wstępny: jak założyć blog, który będzie miał choćby teoretyczną możliwość przyniesienia dochodów?

Krok pierwszy: temat i domena

Domena nie ma znaczenia. Nie czytaj poradników SEO na ten temat i załóż, że dokładnie każda będzie marketingowo tak samo dobra, jeśli tylko uda się ją zapamiętać. Czy musi być „na temat”? Nie musi. Bo po pierwsze nie zawsze się da, a po drugie – dlaczego nie użyć imienia i nazwiska?

A co z tematem? To w zasadzie proste, bo tematem twojego blogu musi być twoja pasja. Łatwość jest jednak pozorna, ponieważ każde zainteresowanie jest z konieczność dość szerokie: jeśli szyjesz zabawki dla dzieci, to pewnie masz też pojęcie o budowie maszyn do szycia, jeśli sprzedajesz nasiona roślin, to pewnie wiesz to i owo o nawożeniu, jeśli twoją pasją jest lotnictwo, to siłą rzeczy masz wiedzę na temat prawa regulującego ruch statków powietrznych. Najpierw więc musisz odrzucić z pasji to, co tak naprawdę pasją nie jest, a stało się zainteresowaniem z przymusu. Później trzeba rozejrzeć się w sieci, jak inni podchodzą do tego tematu. Nie musisz się dostosowywać, ale taki ruch pozwoli ci zobaczyć, czego ludzie szukają, czego nie, a czego w sieci w ogóle nie ma – może jesteś w stanie rozwinąć blog w tę stronę?

Krok drugi: system i hosting

Tutaj wielkiej sensacji nie będzie. Jeśli jesteś w tym świecie nowy, wybierasz CMS WordPress. Jeśli masz sporo wiedzy, doświadczenia, albo samozaparcia, to możesz rzucić się na Drupala albo Joomla!, ale to zwykle będzie wyciąganie armaty na muchę.

Hosting: tu niezmiennie od lat polecam usługi lh.pl (nie, nie płacą mi za to). Nie bawię się w rozliczanie ich z uptime’u (99,7% w miesiącu to najniższy wynik od lat), pomocy technicznej (w pakiecie) czy zakresu usług – do blogów wystarczy.

Instalację i konfigurację pominę – tu poradników jest już na tyle dużo, że nie ma żadnej potrzeby zbierać wszystkiego i tutaj.

Krok trzeci: zapełnienie treścią

Zawsze polecam, żeby przed uruchomieniem blogu, mieć na nim najlepiej około 20-30 artykułów, a 10 to absolutne minimum. Dlaczego? Dlatego, że uruchamianie strony z jednym wpisem nie przyda się czytelnikom. Poza tym, zanim opracujesz własny system publikacji, minie parę chwil, więc z każdym kolejnym artykułem będzie to szło sprawniej.

Blog, żeby zarabiał, musi być widoczny w wyszukiwarkach i ktoś jakoś musi do niego dotrzeć. Więcej treści to większa szansa na to. Google zresztą przyznaje większy priorytet stronom, które są w treść bogatsze – uruchamiając serwis z jednym artykułem, musisz mieć naprawdę olbrzymie szczęście, żeby zyskać jakieś wejścia.

Jak dopracować treść?

Jest parę sposobów, dzięki którym uda ci się lepiej przygotować treść, a pamiętaj, że to właśnie od jej jakości będzie zależał potencjał zarobkowy serwisu.

  • Używaj nagłówków H1, H2, może H3, jeśli tego wymaga struktura artykułu.
  • Dodawaj (przynajmniej od czasu do czasu) jakąś grafikę powiązaną z tematem.
  • Pisz na temat. Jaki? Tego nie powiem: znajdź na Google.pl, w Trendach Google, Topsach, Quorze albo na forach.
  • Linkuj do wartościowych serwisów. Tego panicznie boją się pozycjonerzy, a tymczasem wstawienie w treści linku do dobrej, choćby i konkurencyjnej strony, to punkt dla ciebie.

Czego nie musisz robić?

Nie musisz używać hashtagów, walić drzwiami i oknami do wszystkich serwisów społecznościowych, nie musisz używać marketingu szeptanego, przygotowywać mailingów. Oczywiście, że będzie to dodatkowo zależało od tego, jak dokładnie zamierzasz spieniężyć blog, ale żadna z tych akcji nie jest obligatoryjna.

Obowiązkowa jest tylko i wyłącznie treść na stronie. Nic poza tym.

Grafika wpisu: Business vector created by freepik – www.freepik.com

Robert Wąsik

Od 10 lat copywriter. Zdobywam wiedzę, ale prywatnie zostałem nudziarzem. Nie znoszę komputerów, więc piszę dobrze za pierwszym razem, żebym tylko nie musiał poprawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.