Wyzwania marketingu: 3 – utrzymanie jakości contentu

Wyzwania marketingu: 3 – utrzymanie jakości contentu

W pierwszym wpisie serii pisałem, że stworzenie treści jest łatwe, ale stworzenie dobrej treści – trudne. No to teraz kolejna zła wiadomość. Stworzenie jednego dobrego wpisu jest trudne, ale utrzymanie wysokiego poziomu przez cały czas jest niemal niemożliwe.

Dużo czytam, ponieważ muszę dużo pisać. Każdego dnia przeglądam więc dosłownie setki źródeł. I wiesz co? Mniej więcej raz na pół roku robię sobie krótki przegląd, z którego wynika, że te źródła, na których można było z powodzeniem bazować jakiś czas temu, stają się bezużyteczne. Ich jakość spada. I to problem również w większości kampanii marketingowych. Na początku są chęci, są zasoby, jest energia i nadzieja na wyniki. A z biegiem czasu tego wszystkiego zaczyna brakować. Piszącym kończą się tematy, rysujących zastępuje się coraz tańszymi, a twórców filmów próbuje się zastąpić skryptami. I to daje fatalne efekty. Doświadczenie uczy raczej, że lepsze wyniki osiągają ci, którzy utrzymują poziom średni, ale stabilny, niż ci, którzy najpierw lecą pod chmury, a później spotykają się z kretami w ich naturalnym środowisku.

Żeby nie być gołosłownym – z listy dobrych źródeł wylatuje już nawet Time, a dzieje się to między innymi dzięki takim artykułom jak „Top 10 śpiączek”. Jeśli jakaś firma geotechniczna potrzebuje narzędzi do kopania w głąb, to proszę, częstujcie się. Tak głęboko rzadko się zagląda.

Niestety, to nie wszystkie problemy marketingu. O paru innych przeczytasz tutaj.

Grafika wpisu: Business vector created by freepik – www.freepik.com

Robert Wąsik

Od 10 lat copywriter. Zdobywam wiedzę, ale prywatnie zostałem nudziarzem. Nie znoszę komputerów, więc piszę dobrze za pierwszym razem, żebym tylko nie musiał poprawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.