O jasności przekazu, czyli copywriter prawi morały

Nieopodal miejsca, w którym mieszkam, znajdują się dość już wiekowe bloki. Takie typowe osiedle, na którego terenie niczego nie wolno: nie wolno deptać trawników, wyprowadzać na nie psów, przywiązywać rowerów do poręczy. Trochę osiedle, trochę muzeum. Powiązane wpisy Teksty do social media – czy warto się w to bawić?… O miłości do czytelnika O drodze […]