Produktywność według starożytnych

Produktywność według starożytnych

Jedyne, co w dążeniu do produktywności jest nowe, to samo słowo „produktywność”, które zresztą nijak nie odzwierciedla tego, co miało znaczyć, ponieważ nie wiąże się z jakość, a jednak silniej kojarzy się z ilością. Tymczasem to miała być ilość, ale tego, co ma wysoką jakość. Ale mniejsza o to. Sama idea lepszego wykonywania swoich zadań nie jest bowiem niczym nowym, a na dowód tego warto przytoczyć parę cytatów ze starożytności.

Nie dokładaj sobie zadań

Strzeż się pustki życia pełnego zajęć. Sokrates

To najpiękniejszy cytat, jeśli zastanowić się nad jego znaczeniem. To Sokrates zauważył, że najbardziej zapracowani ludzie wcale nie muszą być wewnętrznie bogaci. Zapatrzenie w kolejne „obowiązkowe” zajęcia sprawia, że nie dostrzega się świata dookoła, tym samym nie zbiera się też wiedzy ani doświadczenia, które cechują dojrzałego człowieka. Mając mniej wiedzy, trudniej rozwiązywać problemy, więc może i pracuje się cały dzień, ale pracuje się gorzej niż ci, którzy odkryli lepsze drogi.

Jakość jest związana z ilością (ale nie tak, jak się spodziewasz)

Lepiej mało, ale zrobione dobrze, niż wiele, lecz niedoskonale. Platon

Czyżby to był pierwszy dowód na to, że lista zadań na każdy dzień nie powinna liczyć więcej niż 3-4 pozycje? Jeśli tak, to proponuję przyznać Platonowi jakąś nagrodę dla pracownika miesiąca, czy coś… A poważnie: nie nalegam, żeby była to dokładnie taka ilość zadań, bo wszystko zależy od ich wagi i czasu wymaganego na wykonanie każdego z nich, ale fakt: dobrze jest zaplanować wszystko tak, żeby na upartego dało się jeszcze wcisnąć jedno zadanie na listę. Nie przesadzałbym też z tą doskonałością – to co prawda temat na inny wpis, ale w praktyce nie warto niczego robić idealnie (bo to też i niemożliwe). Zawsze jednak trzeba kończyć zadanie wtedy, kiedy jest ono już maksymalnie bliskie doskonałości.

I coś o czerpaniu radości

Radość z pracy oznacza perfekcję wyniku. Arystoteles

Czy naprawdę muszę tu cokolwiek dodawać? Może tylko dla tych, którzy z pracy nie czerpią żadnej radości. I żeby było jasne – nie chodzi mi tutaj o radość płynącą z samego wykonywania pracy. Znam wiele zawodów, których wykonywanie raczej nie ma szans przynieść satysfakcji, ale praca to często też kontakty z innymi, obserwowanie, jak zmienia się świat dookoła, przypadkowe rozmowy czy spotkania. I jeśli cokolwiek z tego stanie się źródłem radości, to nawet najbardziej nudne czynności można wykonać niemal perfekcyjnie.

Usuwanie zawad

Jeśli szukasz spokoju, rób mniej. Lub [dokładniej] rób to, co niezbędne. Rób mniej, ale lepiej. Większość tego, co robimy lub mówimy, nie jest niezbędna. Jeśli możesz coś wyeliminować, będziesz miał więcej spokoju. Marek Aureliusz

Z tego wynika, że spokój to możliwość swobodnego gospodarowania czasem. Świat był obiektywnie lepszy bez YouTube’a i Facebooka. Nie możesz ich wyłączyć, ale możesz z nich zrezygnować. Z początku raczej nie będzie to łatwe, ale później odkryjesz, ile dobrego wynika z rezygnacji z dwóch najbardziej bezużytecznych serwisów internetowych. Pozostanie już tylko dobrze zrobić to, co musisz, a reszta czasu będzie już czystą przyjemnością.

Jeszcze więcej spokoju

Ani się nie wiń, ani nie przypisuj sobie zasług. Plutarch

Może warto by to trochę złagodzić, bo rozstrzygnięcie o winie i zasłudze pozwala w każdym przypadku się czegoś nauczyć, ale chełpliwość i bezustanne obwinianie się jest już błędem. Zadanie skończone, trzeba rozliczyć wykonawcę, wyciągnąć wnioski i iść dalej. Błędów naprawić się nie da – zostały popełnione i jedyne, co można zrobić, to nie popełnić ich po raz wtóry. Zamartwianie się nie sprawi, że czas się cofnie, a chwalenie się dokonaniami w żadnej mierze nie doprowadzi do kolejnego sukcesu. Równowaga, głupcze!

Alleluja i do przodu

Nie ważne, jak powoli idziesz, dopóki się nie zatrzymujesz. Konfucjusz

Żeby uciec przed lwem, nie trzeba być najszybszym. Wystarczy nie być najwolniejszym. A każdy krok do przodu jeśli nie pozwala na zyskanie przewagi, to przynajmniej minimalizuje straty. Jasne – każdy by wolał wyjść na plus, ale kiedy się nie da, to trzeba przynajmniej zadbać o to, żeby minus nie był zbyt ogromny. Jeden zmarnowany dzień nie sprawi, że twoje życie nagle stanie się bezwartościowe. Należy się (ewentualnie) pochylić nad przyczyną porażki i nie popełniać więcej tego samego błędu.

Jedna jaskółka…

Wspaniałe dzieła są sumą małych wydarzeń. Lao Tzu

Wydaje mi się, że Lao Tzu jest stawiany za wzór w życiu codziennym zbyt często, ale temu cytatowi nie umiem odmówić szerszego znaczenia. Zwraca on bowiem uwagę na drugą stronę tego medalu, który wyżej pokazał Konfucjusz. Wprawdzie z jednej porażki nie buduje się klęska, ale – mówi Lao Tzu – jedno zwycięstwo nie wystarczy. Siła tkwi w systemie, a produktywność nie jest w ogóle mierzalna w skali jednego dnia. Ani tygodnia – życie to nie korporacja. Produktywność to system, system, który trwa i ulega ciągłym udoskonaleniom. Nie ma nikogo, kto by się nie potknął, a ocena produktywności jest wydawana dopiero po poznaniu wszystkich udanych i nieudanych dni. Czyli nie przed końcem życia. Ale walczyć warto.

Grafika wpisu: Book vector created by dooder – www.freepik.com

Robert Wąsik

Od 10 lat copywriter. Zdobywam wiedzę, ale prywatnie zostałem nudziarzem. Nie znoszę komputerów, więc piszę dobrze za pierwszym razem, żebym tylko nie musiał poprawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.