„Największym talentem jest zdolność nieużywania dwóch słów, kiedy wystarczy jedno”. (Thomas Jefferson)

Wbrew temu, co można sądzić, wcale nie jest to wezwanie do lapidarności i prymitywnego stylu. Tu trzeba być elastycznym i używać czasem słownych ozdobników, zdań dłuższych niż niezbędne minimum, jeśli czytelnik takie lubi. Ale w każdym tekście istnieje granica, powyżej której kolejne słowo będzie już zbędne. Informatyk nazwie to redundancją, a czytelnik… robieniem z siebie idioty. Słowa użyte z umiarem nie szkodzą nawet w dużych ilościach: nie ma niczego złego w artykułach na parę tysięcy słów, ale nie każdemu zagadnieniu aż tyle warto poświęcać.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.