„Gdybym czekała z pisaniem, aż je polubię, to nigdy bym nie zaczęła”. (Anne Tyler)

Niewiele jest zajęć równie frustrujących co pisanie. Czekanie na wenę nie ma końca, a pisanie bez niej męczy. A jednak – samo się nie napisze. Tego się nie da lubić. Można pokochać zapach świeżego tuszu albo to, jak szybko przybywa znaków w edytorze, można zaprzyjaźnić się z procesem twórczym, ale nie da się tego polubić: to wszystko tylko otoczka. Samo pisanie jest obowiązkiem pisarza i copywritera. To trudne małżeństwo, które ma jednak taką moc, że za nic nie chce się z niego zrezygnować.

Powiązane wpisy

Jeden komentarz do O lubieniu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *