Jeśli piszesz sam, to potrzebujesz korektora

Jeśli piszesz sam, to potrzebujesz korektora

Bycie własnym korektorem to największe wyzwanie pracy copywritera. Mimo dziesięciu lat pracy nadal nie polubiłem sprawdzania własnych tekstów, ale robię to. Zdarza się też, że klienci przysyłają mi teksty do sprawdzenia – i chwała im za to. Ty też potrzebujesz korektora, a to z kilku powodów.

Korekta zawsze boli

Umówmy się – nie będzie ci nigdy przyjemnie, jeśli wyślesz komuś swój tekst, a ten ktoś zacznie się pastwić nad każdym słowem, każdym przecinkiem (albo miejscem, w którym ten się znaleźć powinien, choć uparcie go nie ma). To normalne i z tym bólem nawet nie ma po co walczyć – profesjonalista znajdzie więcej usterek, szczególnie jeśli szuka w cudzym tekście. I tu dochodzimy do początku listy powodów.

Dlaczego potrzebujesz korektora?

  1. Autor zawsze jest związany ze swoim tekstem. Czy będzie to hasło reklamowe, czy praca naukowa, każdy lubi to, co sam stworzył. Wysłanie tekstu do korekty to rzucenie wyzwania sprawdzającemu: „o, masz tu tekst doskonały, na pewno niczego złego w nim nie wypatrzysz”. Błąd. Zawsze da się coś poprawić. Więc wysłanie tekstu do korekty oznacza koniec marzeń o idealnym tekście. Zawsze. Ale trzeba to zrobić, bo zaślepienie podziwem dla własnego tekstu sprawia, że do publikacji pójdzie mocno niedopracowany materiał.
  2. Jeśli podasz korektorowi więcej szczegółów, na przykład powiesz, gdzie będzie publikowany materiał albo jaka jest grupa odbiorców, to często jeszcze na etapie korekty da się wprowadzić dość daleko idące zmiany, dzięki którym tekst stanie się skuteczniejszy. To samo dzieje się w czasie korekcji fikcji literackiej: upraszcza się lub komplikuje zdania, skraca lub wydłuża fabułę, wykreśla się pewne wątki – a przynajmniej zadaniem dobrego korektora jest pomyślenie o takich rzeczach i czasem ich zasugerowanie.
  3. Wysyłając tekst do dobrej korekty, masz pewność, że trafi on do osoby nie tylko bystrej, ale i wiedzącej sporo, radzącej sobie nieźle z różnymi dziwnymi konstrukcjami językowymi. I uwierz: jeśli korektor mówi, że jakiś fragment jest niezrozumiały, to jest on niezrozumiały. Albo przez błąd składni, albo przez jakieś merytoryczne niedopatrzenie. I to ważne, żeby takie niedociągnięcia wyłapać jeszcze przed publikacją. Oczywiście korektor może nie być w stanie poprawić błędów merytorycznych, zwróci wtedy jednak uwagę, że w konkretnym miejscu tekst się mocno rozjechał i coś tam jest nie tak w sferze treści, a nie formy.

To też musisz zrozumieć

Nie każdy copywriter jest dobrym korektorem. Po swoich pracach zorientowałem się, że mam tendencję do wprowadzania dość daleko idących zmian. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle – tekst ostatecznie zyskuje pełną wartość, ale zdaję sobie sprawę, że wielu korektorów mniejszymi poprawkami dociągnie go do 85-90% najwyższej jakości i większość czytelników będzie już wtedy zadowolona. Tylko że zadaniem korektora nie jest osiągnięcie „wystarczająco dobrego” poziomu, tylko poprawa wszystkich błędów w tekście.

Korektor, jak copywriter, pracuje czasem nad tekstami absurdalnymi, co tłumaczy i cenniki, i czas oczekiwania na realizację zlecenia. To jednak nie wszystko:

  1. To, co uznajesz za gotowy tekst, dla mnie jest tylko wstępnym szkicem. Naprawdę – większość tekstów, które dostaję do korekty, wyceniam tak samo, jakbym miał je pisać od zera (co zresztą jest dużo łatwiejsze, więc korekta powinna być nawet droższa). Lista błędów, które się w „gotowym” tekście znajdują, jest ekstremalnie długa i obejmuje zarówno małe potknięcia, jak i gargantuiczne babole.
  2. To, że korektor poprawia 70% tekstu, a czasem i 90%, nie znaczy, że nie potrafisz pisać. Tak naprawdę pisanie to przede wszystkim koncepcja i jej rozwinięcie. Zdobycie umiejętności poprawnego posługiwania się słowem będzie trwało bardzo długo i wymaga olbrzymiego wysiłku włożonego w zdobywanie wiedzy. Kiedy sprawdzam lub wysyłam najważniejsze swoje teksty do zaprzyjaźnionego korektora, też dostaję poprawki. Może nie tak znowu liczne, ale czasem bardzo głębokie. I z tym trzeba się pogodzić.
  3. Nie rugaj korektora. Wiem, że to nic przyjemnego, kiedy dostaje się tekst po korekcie, a tam treść komentarzy jest dłuższa niż treść zasadniczej pracy. I wiem, że to musi wywołać agresję. Ale hej! To nie moja wina: zapłaciłeś mi za wykonanie pracy i naprawdę nie zaznaczam wydumanych błędów, żeby się z ciebie nabijać, udowodnić swoją wyższość czy przekazać ci w ten sposób, że mam cię za idiotę. Weź sobie filiżankę herbaty, prześpij się i przeczytaj komentarze jeszcze raz. Nie rzucaj we mnie mięsem za to, że to były najlepiej wydane pieniądze w twojej karierze autora.
  4. Poza tym, że będziesz czuł się fatalnie i musisz jakoś to przetrzymać, musisz zrozumieć, że tak naprawdę korektor ci pomaga. Nie płacisz za znalezienie błędów, płacisz za to, że tekst staje się lepszy. I pewnie, że jest to też okazja do nauczenia się czegoś i doszlifowania stylu, ale przede wszystkim jednorazowo korektor z kiepskiego tekstu robi bardzo dobry. Nadal jest to jednak twój tekst i możesz być dumny z tego, że powstał. Bez względu na to, ile razy korektor wyszukał upierdliwe błędy.

Podsumowanie

Korekta jest koniecznym etapem pracy nad każdym tekstem. Prawdopodobnie nie dasz rady przeprowadzić jej samodzielnie. Łatwo będzie znaleźć literówki, ale wszystko inne to już zadanie dla profesjonalisty. Nie wahaj się i zapłać za dobrą korektę, ponieważ w przeciwnym razie stworzyć tekst z olbrzymim potencjałem i od razu odbierzesz mu całą skuteczność. I pamiętaj – korekta przydaje się nie tylko pisarzom, ale również copywriterom czy osobom, które copywriterami wprawdzie nie są, ale wykonują ich obowiązki, na przykład prowadząc blog firmowy czy pisząc teksty an stronę internetową.

Grafika wpisu: Background vector created by rawpixel.com – www.freepik.com

Robert Wąsik

Od 10 lat copywriter. Zdobywam wiedzę, ale prywatnie zostałem nudziarzem. Nie znoszę komputerów, więc piszę dobrze za pierwszym razem, żebym tylko nie musiał poprawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.