Newton dla copywriterów

Tak naprawdę artykuł będzie dobry dla Ciebie również wtedy, kiedy nie zajmujesz się pisaniem, ale najbliższa koszula ciału, więc tym razem, wspólnie z niejakim Newtonem, przygotowałem zestaw trzech praw dynamiki, które znakomicie sprawdzają się w świecie pracy pisanej.

Inspiracją do napisania tego artykułu jest całkiem przyjemne opracowanie Jamesa Clear’a dostępne tutaj.

Pierwsze prawo dynamiki tekstu

Jeśli na ciało nie działa żadna siła lub działające siły równoważą się, to ciało pozostaje w bezruchu lub porusza się z zerowym przyspieszeniem.

Jeśli tekst nie powstał pod wpływem żadnej siły albo jest tylko przedstawieniem dwóch równoważących się stanowisk, to donikąd nie prowadzi i niczego nie rozwiązuje.

Oczywiście, że opieranie się na źródłach jest w pracy copywritera koniecznością. Bez tego autor byłby skazany na czcze gdybanie, w którym wprawdzie nie ma niczego złego, ale które – jeśli nie skonfrontuje się go z rzeczywistością – prowadzi do absolutnych absurdów. Z drugiej jednak strony, jeśli tekst będzie tylko powtórzeniem już istniejącej wiedzy, tylko kopią albo przepisanym artykułem innego autora, to nie ma szans służyć dobrze swojemu celowi. Będzie? Będzie. Tak jak ciało w ruchu jednostajnym prostoliniowym, tekst będzie przewidywalny i po przeczytaniu pierwszego zdania od razu będzie wiadomo, jaka konkluzja znajdzie się w ostatnim zdaniu.

Trzecie prawo dynamiki tekstu

Nie pomijam drugiego. Ze względu na łatwość wytłumaczenia drugiego trzecim, kolejność muszę jednak zmienić.

Jeśli ciało A działa na ciało B, to ciało B działa na ciało A z siłą równą co do kierunku i wartości, ale o przeciwnym zwrocie w stosunku do siły wywieranej przez ciało A.

Jeśli tekst oddziałuje na klienta z pewną siłą, to klient odpowie z równym zaangażowaniem. Łatwo to zaobserwować pod artykułami na tematy polityczne czy światopoglądowe. Im bardziej klarowny jest pogląd autora, z tym ostrzejszą krytyką się on spotka i w tym bardziej jednoznaczny sposób poprą go zwolennicy. Na artykuły melepety nikt nie reaguje. Jeśli zaś tekst jest reklamą, to im będzie silniejszy, tym skuteczniej zadziała. Zaangażowanie klienta w zakupy będzie równe sile, z jaką na psychikę klienta zadziałał tekst (oczywiście jeśli artykuł jest wybitnie SŁABY, to wybitnie SŁABA będzie też reakcja).

Drugie prawo dynami tekstu

Suma wektorowa sił działających na obiekt jest równa iloczynowi masy oraz wektora przyspieszenia. F=ma.

Suma sił działających na tekst wpłynie na jego wagę i impet, z jakim uderzy w klienta.

Jeśli autor zaangażuje całego siebie i wszystkie swoje siły w napisanie dobrego artykułu, to powstanie ważka treść o znacznej sile przebicia. A w odwrotnej sytuacji (zarezerwowanej dla najlepszych copywriterów, którzy nie szukają natchnienia na siłę, ale działają wybitnie zadaniowo) prawdziwe będzie również twierdzenie, że jeśli nadadzą oni artykułowi znaczną wagę i użyją odpowiedniego języka, który nada tekstowi przyspieszenia, to – zgodnie z drugim prawem dynamiki tekstu – klienci za takim artykułem reklamowym skoczą w ogień (choć to niezbyt pożądane, bo poparzony klient będzie mniej skłonny do zakupów).

Podsumowanie

James w swoim oryginalnym artykule opisał problem nieco szerszy, bo produktywności w ogóle, w dodatku dokonał paru ciekawych interpretacji, które ja na razie zostawiam niedopowiedziane. Nie dlatego, że nie chce mi się ich tłumaczyć, tylko dlatego, że jedną z najważniejszych sił, jakie mogą działać na copywritera, jest wewnętrzna motywacja do poszukiwania lepszego sposobu oddziaływania, zatem jeśli chcesz napisać dobry tekst, powinieneś przeanalizować również dalej idące konsekwencje trzech podstawowych praw dynamiki.

Powiązane wpisy

  • Czy materiał był pomocny?
  • Tak   Nie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *