Z w alfabecie copywritera

Z, jak zakończenie. Och, jakże się zrobiło tajemniczo. Z zakończy serię alfabetu copywritera, a samo zakończenie jest zawsze podsumowaniem tekstu. Nie należy mylić go z powtórzeniem wstępu, bo tym być nie powinno. Zakończenie często zawiera wezwanie do działania, może też – to szczególnie w dłuższych formach – podkreślać najważniejsze wnioski. A lekceważyć go się nie godzi, bo większość czytelników, nawet jeśli nie przeczyta rozwinięcia, to z zakończeniem się zapozna, chyba że nuda wionie z tekstu taka, że się po prostu nie da. Dlatego też właśnie zakończenie, choć pisane na końcu, często lepiej przedstawia tekst niż sam wstęp.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *