Alfabet copywritera. P.

Alfabet copywritera. P.

P, jak proste zadanie. Ulubione określenie wielu zleceniodawców. Na szczęście copywriterzy rzadziej muszą się na nie zżymać niż np. graficy. Niemniej ogłoszenia w stylu „mam proste zadanie: 100 stron do korekty” cały czas się zdarzają. Zwykle zleceniodawca wie co i jak należy zrobić, a także ile czasu może to zająć (no tak, na pewno nie więcej niż 15 minut), ale albo jest wierutnym kłamcą, albo śmierdzącym leniem, skoro umie zrobić to samo lepiej i wie, że to tylko chwila. Proste zadania są zmorą, od której nie sposób się uwolnić. Dobrym przykładem naprawdę prostego zadania jest napisanie od nowa tekstu na 3000 znaków o pożyczkach albo suplementach, jeśli wcześniej zadania tego podjął się byle studencina dziennikarstwa.

Powiązane wpisy

Robert Wąsik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.