5 tekstów, które musisz zamówić do końca roku

Czas na zamawianie tekstów

Jest tak, że zwykle w drugim tygodniu grudnia następuje wysyp zleceń na teksty promocyjne przed świętami. Napisać się da, ale czy zdążą zadziałać? Wątpliwe. Dlatego tym razem na święta i nie tylko warto zacząć przygotowywać się wcześniej. Jakich 5 tekstów musisz zamówić najlepiej już teraz, żeby poprawić swoje wyniki?

1 O nas – być może najważniejsza zakładka na stronie

To pewne, że bez dobrej oferty, czytelnego cennika i eleganckich opisów produktów niewiele da się zwojować, ale wielu potencjalnych klientów zagląda dziś na strony „o nas”. Niestety równie często szybko są one opuszczane, bo jest tam tyle banału treściowego i to w równie nędznej formie, że nie da się tego czytać. Tak naprawdę niewiele osób jest zainteresowanych rokiem założenia firmy i wielkością zatrudnienia – liczy się historia, którą ci ludzie, mając taki, a nie inny czas, zbudowali. „O nas” to nie tyle biografia, ile powieść – to strona, która prezentuje nie tylko firmę, bo tego można się dowiedzieć z danych rejestrowych, ale ludzi, ich idee, sposoby osiągania celu, wartości, którymi firma się kieruje. I to wszystko powinno być zamknięte w jakiejś sensownej formie.

Czy można nie mieć zakładki „o nas”? Można. Nawet lepiej z niej zrezygnować, niż przygotować ją tak, jak wiele skostniałych firm do dzisiaj sobie życzy. Pamiętaj, że ta zakładka i tekst tutaj opublikowany zawsze ma wielką moc: jeśli jest dobry, może wyciągnąć sprzedaż z dołka, ale jeśli jest kiepski, to nawet dobra oferta nie pomoże.

2 Teksty z prawdziwego zdarzenia na blog firmowy

Ich znaczenie podkreślam za każdym razem i każdemu klientowi, z którym konsultuję konstrukcję strony internetowej, podpowiadam prowadzenie blogu. To medium, nad którym zawsze masz pełną kontrolę i w którym możesz o dowolnej porze opublikować dowolną wiadomość. Jest to jednocześnie nośnik marketingowy, kanał informacyjny oraz najpotężniejsze narzędzie marketingu internetowego. Nic nie działa lepiej, niż dobry, regularnie aktualizowany blog. Niestety należy założyć, że czasu na jego prowadzenie będzie niewiele. O ile „o nas” możesz napisać samodzielnie, jeśli tylko potrafisz, bo to tylko jednorazowy wyskok twórczy, o tyle blog wymaga regularnego poświęcania czasu. Dlatego naprawdę lepszym układem – i nie mówię tego w trosce o swój budżet, bo ten daje radę – jest przygotowanie założeń, słów kluczowych, paru pomysłów i inspiracji oraz zlecenie pisania komuś innemu, kto ten czas na pewno będzie miał.

Inna sprawa, że sama sztuka projektowania artykułów blogowych jest dość złożona. Kiedyś zebrałem mnóstwo porad dotyczących pisania na jednej liście i większość z nich należy zastosować właśnie do blogów – ogarnięcie tematu nie jest łatwe.

3 Dobry artykuł content marketingowy na zewnątrz

Regularnie aktualizowany blog pozwala za pośrednictwem wyszukiwarki internetowej ściągnąć ludzi na stronę. Ale w tym procesie wąskim gardłem jest sama wyszukiwarka – nie masz wpływu na to co i w jaki sposób zostanie tam zaprezentowane, dlatego do tej metody promocji warto dorzucić rzetelny content marketing. Artykuł z wiedzą opublikowany na poczytnym portalu (raczej nie jako sponsorowany, ale to już Twój wybór, na jaką formę się zdecydujesz) to „samo mięso” – nie ryzykujesz pokazania się tekstu w kiepskim otoczeniu, zachowujesz jakąkolwiek kontrolę nad czasem i miejscem publikacji oraz w razie potrzeby możesz szybko artykuł poprawić. Taki tekst musi być dopracowany pod kątem potrzeb konkretnego medium, musi idealnie trafiać w gust potencjalnego czytelnika, a przede wszystkim musi spełniać podstawowe założenia content marketingu, czyli być realnie użytecznym źródłem wiedzy.

W praktyce bardzo często eksperci z danej dziedziny mają problem ze zwięzłym wyrażeniem opinii. Zawsze jest jakieś „ale”, które zaciemnia wypowiedź, przeszkadza w skonstruowaniu przejrzystego artykułu. Umiejętnością (naturalną lub wyuczoną) copywritera jest wyciszanie wewnętrznego głosu i budowa argumentów merytorycznych, które są pełne, ale silne, a więc skuteczne.

4 Obudowa do portfolio

Jeśli masz portfolio, to musisz wiedzieć, że zapewne pomijasz w nim jeden ważny aspekt: opowieść. Oczywiście, że projektach webmastera będzie ważne kto, za ile i w jakich technologiach wykonał poszczególne etapy prac, a w firmie produkujące profile do okien liczy się przede wszystkim materiał i technika. Jednak portfolio zbudowane tylko z tych informacji jest nieunikalne. Tym, co czyni je niepowtarzalnym, jest opowieść. Każde dobre portfolio musi zawierać po parę słów komentarza. Nie wszystkie przygody związane z realizacją poszczególnych projektów mieszczą się w tabeli ze specyfikacją techniczną – niektóre trzeba zwyczajnie dopisać, ale zrobić to w taki sposób, żeby odbiorca nie miał wątpliwości: przy realizacji projektu wszyscy się świetnie bawili, pokonując nieprzewidziane trudności, zabijając smoki, zbawiając świat i jeszcze mieszcząc się w terminie.

Tutaj też ważna uwaga: forma, ilość i typ uwag umieszczanych w portfolio muszą być dostosowane do wymogów potencjalnego odbiorcy. Prawie nigdy suche dane techniczne nie wystarczą, ale tylko w nielicznych przypadkach portfolio może zacząć formą przypominać powieść, bo wówczas przegląda się je świetnie, ale wiedza na temat wykonawcy nie zwiększa się wystarczająco.

5 Landing page

Choć landing page i mi, i Tobie zapewne też, kojarzy się z beznadziejnymi pod względem formy i przekazu stronami w stylu „kup nasze jagódki, a wyleczysz raka”, to jednak potencjał takich witryn jest olbrzymi. Pod warunkiem jednak, że są napisane w sposób właściwy. Landing page, który wzywa tylko do kupowania i pod pobranymi z sieci zdjęciami opiewa zalety produktu, nie jest skuteczny w przypadku targetowania na klientów w wieku powyżej 8-10 lat i zerowej umiejętności analitycznego myślenia. Nowoczesny landing page to rzeczowa, ale perswazyjna strona, która poza nawoływaniem do działania zawiera także silne umotywowanie tego wezwania. Przykładów w sieci na razie nie ma zbyt wiele. Kto wie, może dlatego, że nikt nie rozdaje „za darmo cudownego sposobu na napisanie lepszego landing page”.

To duże wyzwanie – ze strony, która już w zamyśle jest swego rodzaju skrajnym uproszczeniem, nie zrobić odpustowej tandety. Kiedy forma jest prosta, często treść też po prostu „taka wychodzi”. Tymczasem upraszczając formę, ale nie bagatelizując treści, można osiągnąć znacznie, znacznie więcej. Dlatego powinieneś postawić landing page, ale nie jakąś szmirę, tylko przemyślaną stronę z dobrym tekstem. Lepsze omówienie gorszej wersji landing page jest dostępne tutaj (EN).

Podsumowanie

W praktyce te 5 rodzajów tekstów nie wystarczy – pomogą, ale nie załatwią wszystkiego. Warto jednak od czegoś zacząć, a nie szukać na oślep sposobu na zwiększenie sprzedaży. Powyżej zaznaczyłem 5 początków różnych dróg, które w każdej sytuacji warto wykorzystać, aby podnieść słupki sprzedaży. Idąc którąkolwiek z nich, idzie się w stronę sukcesu, i w dodatku idzie się znacznie szybciej, niż na ostatnią chwilę zlecając masę tekstów, które i tak nie będą miały szansy zadziałać.

Grafika: jak zawsze Designed by Freepik

Powiązane wpisy

Do wpisu 22 dodano 2 komentarze

  1. Muszę się zgodzić, że teksty na blog firmowy to jest bardzo istotna kwestia. Sam zleciłem ostatnio realizację kilku takich na temat zegarków firmie [kiepska szeptanka] i muszę przyznać, że dało to bardzo dobry efekt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *