cena czas jakość

Rywalizacja wielkich korporacji i powstanie oligopoli w kilku ważnych dla nasz wszystkich branżach sprawiły, że motto rodziny Gucci, będące tytułem tego wpisu, odeszło w zapomnienie. I może faktycznie – w przypadku telefonii komórkowej, dostaw gazu czy energii elektrycznej w zasadzie jest to prawda, ponieważ produkty nie są zróżnicowane. Ale kiedy chodzi o rzemiosło czy twórczość artystyczną, a gdzieś tu trzeba zaklasyfikować tworzenie tekstów, warto wrócić do jakości stawianej wyżej niż cena.

Czas – cena – jakość

Lubię ten opis sytuacji i już przy kilku okazjach go tu na blogu wykorzystałem, choć – przyznam ze smutkiem – nie jestem autorem tej koncepcji. Otóż zamawiając teksty, można zdecydować się na dobry czas, dobrą cenę lub dobrą jakość, ale z tych trzech wymagań tylko dwa mogą być zaspokojone równocześnie.

  • Możesz zamówić ceny dostarczone szybko i tanio. Pamiętaj jednak, że w takiej sytuacji copywriter nie ma ani czasu, ani motywacji, żeby zagłębić się w literaturę. Prawdę mówiąc, może nie znaleźć czasu ani ochoty na to, żeby choćby pobieżnie przejrzeć strony internetowe na dany temat. I tutaj nie ma się czemu dziwić – każdy z nas, autorów, choćby nieświadomie, przelicza zysk na godzinę. Poniżej pewnej granicy trzeba pisać szybciej, a jeśli więcej się pisze, to mniej się czyta. Teoretycznie to nie jest problem, jeśli zamawia się precle, ale przy poważnych tekstach nie należy do tego dopuścić. Jeśli potrzebujesz przykładu z górnej półki, przyjrzyj się raportom awaryjności marki Mercedes. W latach 70 i 80 produkowano dobre auta, które bez poważniejszych problemów jeździły po 600 tysięcy kilometrów, a dziś jeżdżą dalej po dołożeniu niewielkiej kwoty. Za to produkowane dziś auta tej marki mają awaryjność – według różnych szacunków – 20-25%, czyli 10×wyższą niż 40 lat temu. Nie dlatego, że są bardziej skomplikowane, tylko dlatego, że więcej osób zapragnęło jeździć Mercedesem, więc auta trzeba było produkować szybciej. Cena się nie zmieniła, czas się poprawił, więc jakość musiała ulec pogorszeniu. Nie pozwól, żeby teksty na Twojej stronie internetowej były internetowymi mercedesami.

  • Możesz zamówić teksty dostarczone szybko, które będą naprawdę dobrze. Tutaj oczywiście pojawi się pewna granica szybkości, poniżej której nie da się zejść, nie poświęcając jakości, ale generalnie każde zlecenie, które da się zrobić w 10 dni, da się też przygotować w 7, czasem w 5. To jednak na pewno nie będzie tańsze. Czy nagle skróciły się godziny? Nie, ale w ten ruch wkalkulowane jest tzw. koszt straconej szansy. Oczywiście, że zamiast pracować na spokojnie nad Twoim zleceniem, mogę rzucić inne i pisać tylko dla Ciebie. Ale muszę mieć na uwadze, że z tego powodu inny klient może nie być zadowolony z okresu oczekiwania i być może nie zamówi drugi raz. Za to ryzyko płaci się zawsze, wybierając usługę priorytetową. U mnie jest jeszcze inny czynnik – czasem do tekstów specjalistycznych muszę sięgnąć po opracowania naukowe, które nie są dostępne w darmowych bazach czasopism. Normalną ścieżką jest wtedy uruchomienie znajomości na paru uniwersytetach lub kontakt z autorami. Sama procedura działa, ale wymaga czasu. Jeśli czasu nie ma, muszę albo skorzystać z innych źródeł (jeśli są i utrzymują odpowiedni poziom merytoryczny, co nie zawsze jest możliwe), albo po prostu kupić dostęp do artykułu, co nie kosztuje zwykle mało.

  • Trzeci wariant to tekst dobrej jakości za dobrą cenę. W większości przypadków właśnie to jest idealne rozwiązanie. Po pierwsze – copywriter pod presją czasu zawsze może popełnić błąd. Każdy się czasem myli i to niezależnie od tempa pracy, ale im jest ono większe, tym większe ryzyko, dlatego dając dłuższy termin realizacji, automatycznie stawia się na wyższą jakość (taki tekst często trafi po znajomości do sprawdzenia, zostanie przejrzany kilka razy, poprawiony, doszlifowany). Znów odwołam się do przykładu artykułów naukowych – te czekają na publikację po kilka miesięcy nie dlatego, że muszą swoje „odleżeć” (trochę owszem, ale nie cały ten czas). Dojrzewanie tekstu to proces uzyskiwania recenzji, konfrontacji źródeł PLUS normalny cykl wydawniczy. W przypadku artykułów zamawiany u copywritera, ich cena przy dłuższym czasie realizacji może być niższa: kiedy nie piszę Twojego tekstu, zarabiam na innym zleceniu, a ten czas potrzeby jest też na złapanie oddechu przed powrotem do nie zawsze łatwych tematów.

Sprawa pamięci i nie tylko

Każdy copywriter, który przygląda się życiu własnych tekstów w sieci prawdopodobnie będzie w stanie Ci to potwierdzić: kiepskie teksty szybciej znikają z obiegu. Precle żyją czasem tylko kilka tygodni, opisy do katalogów po parę miesięcy, a te teksty z założenia są raczej mizerne (mogą być poprawne językowo, ale wartości wielkiej zwykle nie mają). Dobry tekst sponsorowany albo content stron www jest wykorzystywany przez lata, często zresztą miarą jego sukcesu jest ilość ukradzionych kopii – z jednej strony powinno to oburzać, ale z drugiej jest dowodem na to, że artykuł faktycznie był niezły. Nawet więc, jeśli zawiedzie żywa pamięć, internet pamięta!

Jakość nie jest bezwzględna

Za ten artykuł na pewno kilka razy mi się oberwie: że chaotyczny, że pisany różnymi stylami, że odstaje od innych na stronie. Czy to znaczy, że jest zły? Niekoniecznie. Gdyby do nikogo nie dotarł i zebrał tylko krytykę, wówczas tak, ale jeśli trafi do przekonania kilku osobom, a kogoś przekona do postawienia jakości ponad ceną, to znaczy, że tak całkiem beznadziejny nie był. Między innymi z tego powodu tak trudno jest czasem o jednoznaczny miernik jakości – dla copywritera jest to najczęściej opinia klienta, ale te nie każdy zbiera. Mam to szczęście, że kilku moich klientów przekazuje me feedback od czytelników – wiem, nad czym pracować, żeby było lepiej. Ale to prowadzi do poprawy jakości w ogóle, a nie sprawi nagle, że będę w stanie napisać dobrze za grosze. Pamiętaj, proszę o tym, kiedy poprosisz o wycenę któregokolwiek copywritera. Mam cichą nadzieję, że pod tym artykułem podpisze się – choćby w myślach – paru ludzi z branży, których cenię za jakość i rozsądne podejście.

Powiązane wpisy

Jeden komentarz do Jakość pamięta się dłużej niż cenę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *