3 szkolne błędy prowadzących blogi firmowe

błędy na blogu firmowym

Od razu mówię – sam też je popełniam, tyle że to jak z jazdą samochodem: mniejsze zagrożenie stwarza ten, kto łamie przepisy świadomie, niż ten, kto nawet nie wie, że jeździ niewłaściwie. Podobnie jest z prowadzeniem firmowego blogu: jeśli ma się świadomość własnych błędów, to można zawsze im przeciwdziałać lub reagować, ale jeśli nie, to często wiele pracy idzie na marne. Zapraszam do lektury jednego z moich „pigułkowych” wpisów.

1: brak regularności

To błąd, który i ja popełniam, choć się staram z całych sił. Oczywiście, że są godziny i dni lepsze lub gorsze do publikacji, ale ostatecznie można to zignorować i publikować w dowolnym momencie. Dobrze jednak, żeby było to regularnie, bo czytelnicy też się przyzwyczajają. Jeśli publikujesz raz w tygodniu, utrzymaj przynajmniej reżim na tyle, żeby co tydzień wpis pojawiał się w tym samym dniu, a jeśli codziennie, musisz przestrzegać regularności w godzinach.

2: nieokreślony cel

Każdy cel pisania jest równie dobry: zwiększenie ilości odsłon z długiego ogona, budowanie wizerunku marki, działania PR czy promocja oferty. Błąd polega na tym, że często wpisy obejmują wszystko i nic: każdy jest zupełnie inny i nawet w celu nie można im znaleźć wspólnego mianownika. Jasne – jest wiele dróg, które prowadzą do celu, ale dotarcie do niego przez przypadek jest praktycznie niemożliwe, więc zanim zabierzesz się za pisanie i publikowanie, przemyśl, co ma z tego wynikać.

3: oderwanie od rzeczywistości

Blog firmowy nie jest bytem samodzielnym. Skoro marka działa w określonym środowisku (klientów, dostawców czy specyficznej branży), niech będzie to widoczne. Zgoda – nie każdy może sobie pozwolić na taką swobodę tematyczną jak ja na blogu poświęconym copywritingowi, ale w każdym firmowym blogu powinno znaleźć się odniesienie do znanych technologii, wykonanych prac, problemów branżowych czy pytań klientów. Chodzi o to, aby niezależnie od wyznaczonego celu, umieć pokazać się w dobrym świetle: nie tylko jako zimnych profesjonalistów, ale także jako ekspertów od rzeczywistych problemów.

To by było na tyle – z braku czasu nie mogę tematu rozwinąć bardziej, ale czasem mniej treści oznacza większą swobodę interpretacyjną, a jestem przekonany, że jako człowiek inteligentny dasz sobie radę z oceną, czy i Tobie zdarza się popełniać te szkolne błędy w prowadzeniu blogu firmowego. Jeśli tak – miej świadomość konsekwencji. O nich jednak więcej już innym razem…

Powiązane wpisy

Jeden komentarz do 3 szkolne błędy prowadzących blogi firmowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *