180 porad dla piszących

Każdy pisze. Niby to oczywiste, ale co zrobić w sytuacji, w której słowa nijak nie chcą spłynąć z pióra na kartkę (albo z ręki na klawiaturę, to sprawa drugorzędna)? Jest parę sposobów, którymi można wspomóc się od razu, są takie, które dla skuteczności wymagają wieloletniej praktyki. Nie wszystkie też są oczywiste. Ale nie marnujmy więcej czasu. Oto 180 porad, które możesz wykorzystać, żeby pobudzić kreatywność.

180 porad to sporo. Dlatego nie będzie komentarzy, nie będzie dygresji, które tak lubię, ale będzie podział na kategorie. Zresztą dość labilny, bo część porad mógłbym wpisać w parę miejsc. Dobra, przyznaję się – zakładam, że przeczytasz to na jedno podejście, dlatego pewne rzeczy się powtarzają. Ale nie bez powodu – po prostu są ważne. Tak naprawdę więc będzie tu o jakieś 10 porad mniej.

Wewnętrzna siła i właściwe nastawienie

Czasem wszystko, czego trzeba, to nowa perspektywa, świeże spojrzenie i kieliszek wina. Nawet bez wina da radę. Nie da się natomiast bez wiary i wewnętrznej siły.

  1. Bądź otwarty, ciekawski, zawsze obecny i zaangażowany.

  2. Nie odrzucaj krytyki, tylko raczej przyjmij ją tak, jak przyjmuje się dobre rady.

  3. Żyj z werwą.

  4. Zawsze przedstawiaj się jako autor (a co! Niech wiedzą!)

  5. Poznaj swój strach i naucz się z nim współżyć.

  6. Zastanów się nad tym, co właściwie jest „normalne”.

  7. Sprawdzaj po parę razy, czy przyjęte założenia są prawidłowe. Z każdej perspektywy.

  8. Przestań akceptować wymówki – żadna nie jest dość ważna.

  9. Stawiaj sobie wyzwania.

  10. Uznaj pisanie za przyjemność, a nie obowiązek.

  11. Podejmuj ryzyko – może się uda!

  12. Zawsze myśl o czytelniku.

  13. Pokochaj czytanie tak samo, jak pisanie!

  14. Wyobraź sobie, że pisanie to pierwsza randka.

  15. Uwierz – proste rzeczy są właśnie tym, czym są. Nie wszystko trzeba komplikować.

  16. Wypełnij każdą chwilę setkami doznań

  17. Pokochaj swoje narzędzia, niezależnie od tego, czym są dla innych.

  18. Przyjrzyj się swojemu cieniowi. O czym nie chcesz pisać i jakich cech nie chciałbyś mieć?

  19. Pisz, aby pobudzić umysły!

  20. Zapamiętaj: jeśli czegoś nie jesteś pewien, to znaczy, że nie wiesz. Nie można „trochę wiedzieć”.

  21. Dowiedz się, kiedy odejść. I kiedy wrócić.

  22. Nawet jeśli Ci nie idzie, myśl o sobie, jak o autorze.

  23. Idź w ślady Picassa, który powiedział, że „tworzenie jest tylko pierwszym krokiem każdego niszczenia”.

  24. Nie bierz niczego za pewnik.

  25. Ćwicz. W mięśniach jest tyle samo myśli, co w mózgu, więc warto je wycisnąć!

  26. Zostań sobą. Inspiruj się, ale nie naśladuj!

  27. Nie poddawaj się.

Tworzenie jako rzemiosło

Mierzi Cię wizja autora-rzemieślnika? To mam złe wieści – bez odrobiny rzemiosła nie da się niczego przygotować. Technika jest dla pisarza często ważniejsza niż inspiracja, bo nie można jej znaleźć wszędzie.

  1. Nie sil się na atrakcyjność. Pisz prosto i jasno.

  2. Nie tłumacz – parafrazuj!

  3. Nie przesadzaj z przymiotnikami i przysłówkami.

  4. Informuj, nie gdybaj.

  5. Nie powtarzaj.

  6. Twórz przejrzyste narracje i opisy.

  7. Jeśli to możliwe, unikaj długich i trudnych słów.

  8. Zacznij pisać od wniosków – można do nich dojść różnymi drogami.

  9. Nie lej wody

  10. Unikaj trzech osłabiających słów: „nie”, „ale” oraz „gdyby”.

  11. NIGDY nie ratuj na siłę bohatera.

  12. Nie przerywaj pracy.

  13. Popracuj nad nagłówkami, tytułami i śródtytułami.

  14. Pisz z serca, nie ograniczaj się do chodzenia za modą.

  15. Pomyśl dwa razy, zanim wstawisz przykład.

  16. Korzystaj z list!

  17. Korzystaj z zasady bikini: zakryj na tyle dużo, żeby utrzymać tajemnicę i odkryj tyle, żeby zainteresować.

  18. Skróć akapity – szybciej dotrzesz do wniosków.

  19. Wyobraź sobie zachowanie odbiorcy w czasie lektury.

  20. Szpadel to szpadel, nawet trzy razy w tym samym zdaniu. Nigdy „długouchwytowe narzędzie podobne do łopaty”.

  21. Dziel pracę na pisanie i poprawianie.

Trwałość pisarskiego nawyku

Kiedyś napiszę, dlaczego w pisaniu jakość może wynikać z ilości. Na razie jednak uwierz mi na słowo, że tak jest. I spróbuj zamienić pisywanie na pisanie.

  1. Ćwicz lub rozciągaj się w przerwach.

  2. Planuj i trzymaj się planu.

  3. Zapisuj pomysły na przyszłość.

  4. Znajduj czas. Sam się nie znajdzie.

  5. Analizuj postępy.

  6. Pisz na brzydkim papierze i nie dopieszczaj wyglądu edytora – wmówisz mózgowi, że może sobie pozwolić na błędy.

  7. Pisz, kiedy nie masz siły.

  8. Przepisz z pamięci ulubioną historię i porównaj ją z oryginałem. Wyciągaj wnioski!

  9. Streszczaj (się). Napisz streszczenie, skróć je, zagęść i zobacz, o czym piszesz.

  10. Nie mów, że pisanie jest dla Ciebie ważne. Udowodnij to.

  11. Pisz, kiedy brakuje Ci weny.

  12. Po prostu zacznij. Jakoś to będzie.

  13. Szkice długich prac, w tym powieści, składaj z zapisanych fiszek – zmieniaj kolejność i eksperymentuj.

  14. Zmuś się do chwili unplugged każdego dnia.

  15. Ustal czas sesji pracy i efekt.

  16. Słowniki nie gryzą! Używaj ich często.

  17. Wszędzie noś notatnik.

  18. Zamknij ten poradnik i weź się za coś pożytecznego – może wrócisz tu jutro?

  19. Najgorszy szkic to już dobry początek – na pewno lepszy od pustej kartki, nad którą nie możesz pracować.

  20. Czytaj!

  21. Pisz, kiedy słońce spotyka się z horyzontem (z dowolnej strony).

  22. Regularnie wracaj do starych notatników…

  23. … i na mój blog!

  24. Nie masz notesu? Używaj dyktafonu!

  25. Pisz w notatniku, a nie w pełnym edytorze.

  26. Zaczep nieznajomego, rozmawiaj i buduj pomysły.

  27. Stawiaj pytania „a co jeśli…” tak często, jak to możliwe.

  28. Rozmawiaj ze swoimi charakterami (najlepiej jednak w domu).

  29. Weź udział w konkursie.

  30. Pisz codziennie.

  31. Pij. Wodę. Wodę powiedziałem! Zostaw ten barek!

  32. Odpędź pisarski horror losowym albumem z klasyki!

  33. Goń terminy, nie pozwól, żeby to one goniły Ciebie.

Pisarski samorozwój

Praca przynosi efekt, kiedy jest regularna. Trzeba więc „opuszczać strefę komfortu”, zakasać czasem rękawy i podjąć wyzwanie, które nawet nie wygląda dobrze.

  1. Publikuj, nawet jeśli nie ma chętnych.

  2. Przygotuj publikację (choćby została odrzucona).

  3. Naucz się pisać pod wytyczne.

  4. Komentuj, dyskutuj i rozmawiaj.

  5. Czytaj materiały dla piszących.

  6. Kup i pożryj książkę Kinga „On writing” (wybacz, nie chciało mi się sprawdzać, czy ma polskie wydanie – mam oryginał).

  7. Weź udział w kursie dla autorów.

  8. Stwórz grupę autorską.

  9. Liźnij trochę teorii literatury.

  10. Poznaj nie tylko utwory, ale też ich twórców.

  11. Pisz dla różnych mediów i wydawnictw.

  12. Czytaj swoje stare teksty.

  13. Zapłać komuś za konspekt.

  14. Pracuj z mentorem.

Jak zostać (jeszcze lepszym) autorem?

Kreatywność i warsztat trzeba połączyć. Spore wyzwanie, biorąc pod uwagę, że wena i rozsądek bardzo często wcale a wcale nie chcą być ze sobą kompatybilne. Ale jak mus, to mus.

  1. Wyznacz własne limity ilościowe.

  2. Wymyśl streszczenie. Rozwiń je.

  3. Codziennie ucz się nowego słowa (spokojnie, nie zabraknie ich w słowniku).

  4. Współtwórz.

  5. Weź udział w kursie tworzenia innego rodzaju treści niż zwykle piszesz.

  6. Naucz się czegoś z dziedziny, w której jesteś zupełną nogą.

  7. Myśl o czym piszesz, pisz, o czym myślisz.

  8. Recenzuj.

  9. Po prostu pisz. Dużo.

  10. Szlifuj języki obce.

  11. Pisz autobiografię (a nuż kiedyś będzie na miejscu?).

  12. Wyśpij się w nocy.

  13. Nie bój się krótkiej drzemki, jeśli noc byłą za krótka.

  14. Naucz się wykorzystywać siłę własnych emocji.

  15. Pisz tak, jakbyś opowiadał przed tysiącem osób. Zostaną czy pójdą do domu?

  16. Twórz w dziwnych dla Ciebie gatunkach.

  17. Przeczytaj podręcznik gramatyki.

  18. Pozwól sobie napisać szkic, który będzie do niczego.

  19. Popraw dietę. W końcu jesteś tym, co jesz, a to, co piszesz, jest Tobą.

  20. Wyobraź sobie, że twój tekst stanie się muzyką, filmem lub obrazem – doszlifuj go.

  21. Nie możesz napisać powieści? Napisz opowiadanie!

  22. Nie możesz napisać opowiadania? Napisz post na blogu!

  23. Nie możesz napisać postu? Chociaż komentuj!

  24. Pisz prawdę. Nie będziesz musiał zbyt wiele pamiętać.

  25. Przyjrzyj się analitycznie autorom, których utwory odniosły sukces.

  26. Pisz o tym, co chcesz napisać, a nie o tym, co wiesz.

  27. Obejrzyj film. Napisałbyś to lepiej?

  28. Zmieniaj otoczenie.

  29. Urządź sobie maraton – 6, 12, 24 godziny bez przerwy?

  30. Dyktuj powieść, jadąc na rowerze albo biegnąc.

  31. Napisz jeszcze więcej!

  32. Przeczytaj. Pomyśl. Popraw. Rozważ. Napisz od nowa.

  33. Podsłuchuj.

  34. Dużo czytaj. Niestety – tandety też!

  35. Może jakiś podcast o pisaniu?

  36. Daj się zainspirować.

  37. Daj się ocenić.

  38. Zaczynaj dzień od pisania.

  39. Kiedy nie masz weny, wyduś z siebie cokolwiek.

  40. Czytaj. Znowu? Tak. Z różnych kultur.

  41. Znajdź najbardziej płodne godziny i je wykorzystaj.

  42. Poznaj się bliżej z Nanowrimo.

  43. Odwiedzaj różne miejsca. Patrz, słuchaj, ucz się ich.

  44. Przeprowadź techniczny rozkład dobrych książek, artykułów i tekstów.

  45. Czytaj jak pisarz, pisz jak czytelnik.

  46. Stwórz własny styl.

  47. Pisz artykuły ekspercie za i przeciw na ten sam temat.

  48. Napisz to, co najbardziej na świecie chciałbyś przeczytać.

  49. „Nie ma takich problemów, których nie rozwiązuje filiżanka herbaty” (L. Swann)

  50. Bądź na bieżąco. Jak wpleść codzienność w treść tego, co piszesz?

Bez edycji nie ma kołaczy. Czy jakoś tak…

Napisanie to dopiero połowa sukcesu. Tak zwana mniejsza połowa. Edycja pochłania dużo czasu, ale jest dla artykułu tym, czym szlifowanie dla diamentu.

  1. Przeczytaj to, co napisałeś. Jeszcze raz. I jeszcze raz.

  2. Nie ufaj słownikom w edytorach.

  3. Podziel się tekstem z przyjacielem.

  4. Edytuj. Edytuj. Edytuj. To się nigdy nie kończy…

  5. ale skończ, bo zawsze można coś znaleźć.

  6. Nie edytuj w czasie pisania.

  7. Jeśli problemu nie można naprawić – obejdź go. Wyrzuć.

  8. Zrób przerwę między pisaniem a edycją. Najlepiej na czytanie.

  9. Czytaj głośno, nawet jeśli jedyną publiką, która to zniesie, będą roztocza w dywanie.

  10. Zetnij 10% wypracowanej objętości.

  11. Nie wiesz, czy coś warto wyciąć? Warto.

  12. Wywal to, co się zdezaktualizowało.

  13. Odpocznij i przejrzyj wszystko jeszcze raz.

  14. Pozwól komuś poszukać literówek.

  15. Wytnij. Nawet jeśli zdanie jest genialne, ale niczego nie wnosi.

  16. Te słowa, które kochasz, pisząc, podejrzewaj o zdradę, kiedy edytujesz.

  17. Napisz recenzję tego, co właśnie stworzyłeś.

Wymuszanie kreatywności

Wena to pani, która nie przychodzi na zawołanie, ani której nie da się kupić. Można ją jednak wstrętnie zignorować i albo wykorzystać to, czego ostatnio nie zabrała, albo olać ją zupełnie i znaleźć inspirację samodzielnie.

  1. Zapisuj genialne pomysły.

  2. Prowadź dziennik.

  3. Podglądaj.

  4. Pisz teksty, które mają dokładnie 103 wyrazy (albo ustal sobie inny absurdalny limit).

  5. Pobaw się strumieniem świadomości.

  6. Pozwól myślom zabłądzić.

  7. Kiedy wszystko zawiedzie, sięgnij po wino.

  8. Skup się na czymś innym niż pisanie.

  9. Dodaj tę listę do zakładek. Wróć od czasu do czasu.

  10. Jeśli idzie Ci dobrze, odpuść sobie przerwę.

  11. Poszukaj podobieństw tam, gdzie się ich nie spodziewasz. Co łączy kalendarz z masłem i Oplem?

  12. Zostaw komputer, pisz na kartce.

  13. Znajdź sobie nowe hobby, choćby na jeden raz.

  14. Pisz w miejscu, o którym piszesz.

  15. Prowadź dziennik snów.

  16. Szukaj związków przyczynowo-skutkowych.

  17. Napisz opowiadanie ręką, którą zwykle tego nie robisz.

  18. Nie czekaj ani na idealny czas, ani na pomysł. Czas się znajduje, a pomysły wypracowuje.

Powiązane wpisy

Do wpisu 22 dodano 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *